Carpe Diem

Kocham moją Jurę Krakowsko-Częstochowską. Moją, bo dla mnie ona jest moja. Odkąd sięgam pamięcią przyjmowała mnie z szeroko otwartymi ramionami. To jeden z moich ziemskich mateczników. Jest dla mnie jak wielka komórka macierzysta, gdy ją odwiedzam szybciutko regeneruje i harmonizuje moje komórki.

Zamiast indukować się hałasem czy strachem za pomocą np. telewizji, wybieram indukowanie zmysłów bodźcami, które organizm odczytuje jako bezpieczne. Las to antidotum na stres. Wchodząc do lasu nastawiam się na odbiór otoczenia wszystkimi zmysłami. Wdycham zapachy, inhaluję się naturalnie olejkami eterycznymi (las iglasty jest ku temu wspaniały), wsłuchuję się w dźwięki naturalnej „ciszy”, dotykam rośliny, kamienie. Rośliny wydzielają substancje lotne, fitoncydy a wokół siebie gromadzą jony ujemne. Zieleń lasu koi wzrok, las dotlenia, poprawia pracę układu krążenia a leśne spacery stymulują produkcję komórek odpornościowych NK (Natural Killer), które niszczą potencjalne komórki nowotworowe.

Życie pędzi przed siebie. Warto więc czasem zatrzymać się na chwilę, wziąć głęboki oddech, wyciszyć myśli i rozejrzeć uważnie dookoła. Wykroczyć poza horyzont schematycznej codzienności. Wir codziennych obowiązków czy presja zobowiązań mogą przyczynić się do tego, że człowiek znieczula się na odczuwanie siebie samego. Aby czuć się dobrze trzeba o siebie dbać. Życie jest Darem i tylko od oczu patrzącego zależy czy patrzy na życie przez pryzmat przeciwności, czy przez pryzmat możliwości.

Zauważanie ptaków, roślinek, zwierzątek, różnych żyjątek, dźwięków czy zapachów powoduje większą uważność na Siebie również w życiu codziennym. Piękna nie trzeba szukać, ono po prostu jest. Pod nogami, przed oczami, na wyciągnięcie ręki. Wystarczy po nie sięgnąć.

A tu kilka fotek z mojego ostatniego jurajskiego wypadu, okolice Złotego Potoku, niedaleko ruin zamku Ostrężnik:

by Magdalena 🙂

15 thoughts on “Carpe Diem

  1. Jakie dorodne huby! Las to zaraz po plaży najpiękniejsze miejsce na ziemi. Z tych zdjęć aż bije spokojem i mocą. Ta dziura to wejście do bunkrów czy tylko nora?

    Polubienie

    • Moc tam jest, bez dwóch zdań 🙂 Dziury jeszcze nie badałam ale wszystko przede mną 😁 Dla mnie, to tam są jakieś pomieszczenia, ale czy to magazyny czy kopalniane.. nie wiem a trudno mi dokopać się do jakiegoś info. W każdym razie za jakiś miesiąc całe to miejsce wokół dziury i dalsze wokół 😁 usłane będzie przebiśniegami, postaram się o fotkę.
      To jedno z moich ukochanych miejsc na Jurze, przyjeżdżaj a zabiorę Cię w miejsce w którym poczujesz, że spacerujesz po morskim dnie 🙂 Plaże też tu są 🙂

      Polubienie

      • Magdaleno mam nadzieje, że tu kiedyś do Ciebie dotrę bo przepięknie jest i podobnie w klimacie jak moja ukochana Kotlina Kłodzka, całe dzieciństwo i młodość buszowałam po podziemiach i korytarzach minerskich. Legenda głosi, że ciągną się od twierdzy aż do Wrocławia. Teraz to się zastanawiam jakim cudem to przeżyliśmy bo można się domyślać w jakim są stanie a my mieliśmy w garści latarkę i nić, żeby się nie zgubić 😉 A Jura zawsze mi z parkiem jurajskim się kojarzyła 🙂 Przebiśniegi już widzę ruszyły ale i bluszcz się przebija. Drzewa idealnie ułożone żeby się rozstawić z takim hamako namiotem. Noc na pewno byłaby niezapomniana… Na razie mam kolejny huragan za sobą i wody po kolana przed domem. Niedługo to błony pławne nam się wytworzą między palcami w ramach przystosowania do środowiska 😉 Trzymaj się ciepło ❤

        Polubienie

        • Zabawne ile wspomnień się na wierzch wyciągnęło 😀 My chodziliśmy grupkami (i młodsi i starsi, razem) po różnych bunkrach czy piwnicach. I to były prawdziwe przygody 🙂 Te emocje, że ktoś zamknie jakąś kłódkę czy właz 😉 Ileż to razy uciekaliśmy przed jakimś stróżem, a wtedy nie było „przebacz”, jak taki złapał dzieciaka to nie raz biciem się kończyło. Ale co tam, kolejnego dnia było się sprytniejszym 🙂
          Podobno, wg teorii, walenie wyewoluowały z parzystokopytnych, najbliższymi ich obecnie żyjącymi krewnymi są hipopotamy. Więc z tymi błonami to może nie jest takie niemożliwe 🙂
          Jura to jest park jurajski 🙂 Na Jurze znaleziono szkielety różnych „dinozaurów” 🙂 Niedaleko miejsca z fotek jest Jaskinia Grota Niedźwiedzia i tam znaleziono m.in. szkielety mamuta, nosorożca włochatego oraz niedźwiedzia jaskiniowego.
          Ty też trzymaj się cieplutko, życzę siły, spokoju i dobrego humoru wobec tych pogodowych wyzwań ❤

          Polubienie

  2. Jeszcze w podstawówce 🙂 na zajęciach praktycznych robiliśmy z hub lampki, a zdobywaliśmy z okolicznych drzew rosnących przy rzece. Trzeba było się wspinać dość wysoko z siekierką, ale od czego byli chętni do pomocy koledzy 🙂 z rozpędu to nacięli tyle hub, że wystarczyłoby i dla drugiej klasy 😀

    Polubienie

      • Ano tak 😀 brało się hubę, robiło w niej dziurę na oprawkę z żarówką i kabel, hubę przybijało do deseczki z dziurką i włala lampka jak ta lala 😀

        Polubienie

        • Haha no tak to sobie właśnie wyobraziłam ale wolałam dopytać 🙂
          A bliznę od wspinania się na drzewa za dzieciaka, mam do tej pory. Zresztą kiedyś to dzieciaki non stop na drzewach siedziały 🙂 Wszędzie były przyjazne do przesiadywania wierzby, drzewa owocowe, nie trzeba było do domu na posiłki chodzić bo jedzenie „samo rosło” 🙂

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.